slovensky slovensky

NO NAME :: hudobná skupina


NO NAME :: hudobná skupina

História


1996…

jeżeli kiedyś myśleliście o tym, aby założyć zespół muzyczny- na pewno wyobrażaliście sobie, jak to powinno wyglądać...my zespół założyliśmy i już piętnasty rok możemy opowiadać o tym, jakie to jest... wspaniałe...No Name 2011.


Na początku...

Jak to już w życiu bywa, wszystko wyglądało zupełnie inaczej, bo...bo 26 sierpnia 1996 roku, po raz pierwszy sformował się zespół w składzie: Viliam Gutray i trzej bracia: Igor, Roman i Ivan Timko. Młoda, studencka grupa zapaleńców, z wizją przyszłości muzycznej zgłosiła swój udział na festiwalu regionalnym.


Festiwal „Košický zlatý poklad ‘96”

Laureatem na XII festiwalu „Košický zlatý poklad ‘96” (koszycki złoty skarb) o piosenkę autorską Radia Regina został utwór „Môj kamoš” (mój kumpel), do którego muzykę i tekst napisał oraz interpretację wykonał sam Igor Timko, jeszcze wtedy uczeń piątej klasy o profilu muzyczno- dramatycznym w konserwatorium w Koszycach.


Pierwsze lody przełamane...

Zwycięstwo zespołu No Name na festiwalu „Košický zlatý poklad ‘96” otworzyło drogę do nominacji na Międzynarodowy Festiwal Bratysławska Lira ’97. Zespół dostał się do XXXII finału piosenki popularnej. Właśnie tam została nawiązana współpraca ze znanym gitarzystą Henry Tóthem, późniejszym producentem debiutanckiego albumu No Name o takim samym tytule, który w pewien sposób wywarł wpływ na początek ich kariery i rozwój muzyczny. Rozgłośnia radiowa „Slovenský rozhlas” umożliwiła wykonanie kolejnego nagrania. Wydawnictwo Uniwersal Music Słowacja z sześciu nagranych piosenek wybrało piosenkę pt. „Sa” (się). Słowackie radia pozytywnie ustosunkowały się do utworu, co było bodźcem do podpisania umowy na nagranie pięciu następnych albumów (1996).


„Kristinka iba spi” kontra twórczość autorska zespołu

Dobrym posunięciem ze strony wydawnictwa było uzupełnienie albumu o cover utworu pt. „Kristinka iba spi” ( Krystynka wciąż śpi) autorstwa Petra Nagyego. Upewniło to pozycję No Name na słowackim rynku muzycznym. Popularność remaku była taka duża, że paradoksalnie wpłynęła na zaszufladkowanie zespołu. Uzyskany sukces nie przekonał publiczności o ich zdolnościach twórczych, dlatego wzajemnie się wspierając, własną kreatywnością i utworami autorskimi musieli walczyć o jej akceptację. Tego roku nastąpiła również zmiana personalna, grającego na klawiszach Máriana Čekovskiego zastąpił fankowy Zoltán Sallai. Szeroką skalę umiejętności muzycznych nowego członka zespołu docenili nie tylko profesjonaliści, ale również fani, którzy wciąż cieszą się na jego solowe, raperskie wystąpienia.


„Ty i tvoja sestra”

Po wielkim sukcesie hitu „Kristinka iba spi” z pierwszej płyty nastąpił okres ciszy, jak to określano w mediach. Wbrew pozorom była to „cisza przed burzą”, po której nastąpił okres popularności piosenki „Ty i tvoja sestra” ( Ty i twoja siostra). W hitparadzie Top 50 Airplay Slovensko była na 16 miejscu i utrzymywała się na szczycie przez 14 tygodni. Do dziś ta piosenka jest hitem rozgrzewającym krew w żyłach.


No Name otrzymał 5 nagród Grammy!

Sukces piosenki „Ty i tvoja sestra” zapowiadał rozwój wydarzeń w 2000 roku. Otrzaskany już w branży muzycznej zespół No Name, także w nowym składzie podpisał z wydawcą umowę na drugi album pt.”Počkám si na zázrak” ( poczekam na cud), którego producentem został wybitny muzyk- Juraj Kupec. Album zawierał 13 piosenek. Ojcem chrzestnym był Jožo Ráž, lider zespołu Elán (legenda na słowackim rynku muzycznym). Album w krótkim czasie pobił rekordy sprzedaży oraz popularności i dostał nagrodę Grammy w kategorii najlepszy album roku na Słowacji. Piosenka „Žily“ ( żyły) uzyskała tytuł piosenki roku 2000, a jej autor nagrodę za tekst. Natomiast zespół No Name stał się formacją roku 2000 na Słowacji. Ostatnią nagrodę uzyskał również producent Juraj Kupec. Osiągnięty sukces można nazwać prawdziwym cudem, ponieważ album powstał za minimalne koszty, a pomimo tego sprzedawał się w tysiącach egzemplarzy, a zespół przyciągał i gromadził publiczność w salach koncertowych.


Kierunek: Zachód!

W ciągu ośmiu miesięcy No Name zagrał 150 koncertów i postanowił spróbować szczęścia w sąsiednich Czechach. W maju 2001 roku, za zamkniętym drzwiami odbyło się spotkanie z przedstawicielami radia. Po wysłuchaniu pięciu Koszyczanów, media wraz z wydawcą zadecydowały o rozpowszechnieniu pierwszego singla „Žily“. W czasie dwóch tygodni utwór dostał się do setki najpopularniejszych przebojów, a tym nieprzewidywanym zainteresowaniem cieszył się przez kolejne osiem miesięcy, co zapewniło mu pozycję w rankingu pięciu najczęściej słuchanych w Czechach w 2001 roku. Sława osiągnięta w bywałej Czechosłowacji przyczyniła się do ponownego przyklejenia zespołowi etykietki, która wszak nie przeszkadzała w kontynuacji kariery. Kolejny sukces nowego singla „Ďakujem, že si“ (dziękuję, że jesteś) potwierdził pozycję No Name i fakt, że nie był zespołem jednego sezonu. Drugi album ”Počkám si na zázrak” zobowiązywał do produkcji następnego, przynajmniej tak dobrego albumu.


Singiel „Nie alebo áno” promuje już trzeci album

Trzeci album pt. „Oslávme si život“ (uczcijmy życie) definitywnie zamknął usta nieżyczliwcom, którzy twierdzili, że No Name jest zespołem jednego hitu. W czasach negatywnego myślenia, tak optymistyczny tytuł płyty powstał pod wpływem radości i sukcesu osiągniętego przez poprzedni album. W październiku 2001 roku ojcem chrzestnym został David Koller- śpiewak ze słynnej, czeskiej grupy Lucie. Pierwszy singiel „Nie alebo áno” (nie albo tak) zapowiadał kolejny sukces.


Rekordowa sprzedaż płyty „Oslávme si život“

W związku z popularnością poprzedniego albumu zespół znalazł się pod presją i kuratelą publiczności. Napięcie opadło, gdy otrzymał status złotej i platynowej płyty. Singiel „Večnosť“ (wieczność) w dużej mierze przyczynił się do jego rekordowej sprzedaży na Słowacji. Do utworu nakręcono oryginalny teledysk, który stanowił dla zespołu motywację do dalszego, efektywnego działania.


No Name- grupa sześciu

Zespół już w nowym składzie (dołączył najmłodszy brat Timko- Dušan), z ideą podzielenia się swoją żywotnością wybiera się w trasę koncertową po Słowacji. Podczas czternastu koncertów w maju 2002 roku, No name cieszy się nie tylko z zainteresowania publiczności, ale również z wydania płyty „Oslávme si život“ w Czechach.


No Name zapełnia czeskie trybuny

Piosenka „Nie alebo áno” była jedną z najczęściej puszczanych w czeskich radiach w 2002 roku. Można powiedzieć, że media czeskie i słowackie tylko czekały na sygnał od wydawcy na rozpropagowanie kolejnego singla „Večnosť“. No Name zdecydował się wyjechać w trasę koncertową po Czechach. Tak jak piosenka „Žily“ z poprzedniego albumu, również „Večnosť“ uzyskała przydomek „pierwsza klasa“ i przyciągnęła tysiące ludzi do hal koncertowych oraz na stadiony. Potwierdzeniem popularności było wystąpienie w Pradze, w T- mobile Arenie, gdzie śpiewają wyłącznie gwiazdy z Zachodu oraz uznawane zespoły z Czech z długoletnią tradycją jak np.: Sting, Lucie, Jamiroquai itd. No Name był pierwszym, rodzimym zespołem po rozpadzie Czechosłowacji, których koncert wypełnił trybuny w T- mobile Arenie.


Nagrody w 2002 roku

Oprócz czeskiej trasy koncertowej „Oslávme si život“ rok 2002 sprzyjemniło otrzymanie dwóch nagród. Pierwsza- srebro uzyskane w krajowej ankiecie Zlatý slávik 2002 (złoty słowik) oraz nagroda za największą popularność w rozgłośniach radiowych Grand Prix 2002. Miało to wielkie znaczenie, ponieważ było jedną z wygranych bitw „na polu przemysłu muzycznego”.


Odrzutowe przebicie się płyty „Slová do tmy”

Rok 2003 przebiegał pod znakiem wydania nowego albumu „Slová do tmy” (słowa do ciemna). Przygotowania trwały od początku roku, a skończyły się w sierpniu, gdy finałowa wersja dotarła do wydawnictwa. Czwartego października „urodziło się kolejne wspólne dziecko zespołu” w postaci nowego albumu. W ciągu niespełna trzech miesięcy sprzedano 28 000 sztuk. Utwory „Prvá” (pierwsza) oraz „Lekná” (lilie) opanowały fale rozgłośni radiowych, a ich duża popularność zapowiadała udane koncerty.


Liczby w 2004 roku i prestiżowe nagrody

Zespół No Name na trasie koncertowej: Vinea No Name Tour 2004 (Słowacja) i Poštovní sporitelňa No Name Tour 2004 (Czechy) wysłuchało około 50 000 ludzi w 25 miastach. Dzięki koncertom album „Slová do tmy” uzyskał platynowe płyty w obydwu republikach (sprzedano 45 000 egzemplarzy). W 2004 roku zespół zagrał 137 koncertów, a koncert w Pradze przekroczył granicę pięciusetnego wystąpienia. Akademia muzyki popularnej udzieliła zespołowi nagrodę Aurel 2004 za teledysk do piosenki „Prvá” (reżyseria Lehotský, Kuboš). W ankiecie popularności „Zlatý slávik” zespół otrzymał już czwartego, srebrnego słowika.


No Name Tour 2006

9 marca 2006 roku zespół wyruszył w trasę koncertową, zaczynając od słowackiego Preszowa i występował w 24 miastach Słowacji oraz Czech. W ramach tej trasy przygotowywał wydanie debiutanckiego DVD- Live in Prague. Ten sam materiał został zapisany na podwójny album- 2 CD- Live in Prague.


Album „Čim to je?!“ wciąż aktualny

Wspaniale przygotowane show i wypełnione sale koncertowe przesunęły granicę sprzedaży albumu „Čim to je?!“ ( jak to jest) na liczbę 35 000 egzemplarzy.


2 maja 2006 Praga- Sazka Arena

Ostatnie wystąpienie na No Name Tour 2006 w praskiej Sazka Arenie nakręcał sztab filmowy pod kierunkiem reżysera Dávida Sísa. Kilka dalszych miesięcy trwała praca nad montażem materiału. Koncert z czeskiej Pragi transmitowało radio Evropa 2- najsłuchaniejsze radio w 2006 roku w Czechach. Koncert na żywo i jego atmosfera w eterze udowodniła profesjonalizm członków zespołu, o czym też świadczy fakt, że na później wydanych płytach znajdował się materiał w wersji oryginalnej.


30 października 2006

chrzest CD a DVD Live in Prague w Pradze Obydwie płyty ujrzały światło dzienne jesienią 2006 roku, a ich chrzest odbył się w praskim klubie Retromusic hall, rodzicami chrzestnymi została para przypadkowo wybrana z publiczności.


DVD Live in Prague

w pierwszej trójce na Słowacji i w Czechach Pod koniec tego roku, płyta DVD- Live in Prague biła rekordy popularności i umieściła się w pierwszej trójce na liście najbardziej sprzedawanych interpretatorów na Słowacji i w Czechach.


Rok 2007

przebiegał pod znakiem kolejnych 107 koncertów, festiwali, wieczorków firmowych, imprez oraz akcji charytatywnych, wystąpień telewizyjnych... po prostu życie artystyczne jak się patrzy.


Nowy album

„V rovnováhe“ (w równowadze) z 2008 roku, w porównaniu do wcześniejszej twórczości zespołu jest uważany za ambitny, głęboki, z psychologicznym podtekstem... nawet członkowie formacji twierdzą, że jego nastrój jest naturalną konsekwencją prowadzonego życia... czwórka z nich została młodymi małżonkami i ojcami. Logiczne, że atmosfera zaplecza rodzinnego wpłynęła na harmonię, a jej klimaty odzwierciadlają się we wszystkich utworach.


No Name Tour

(już czwarte z kolei) po czternastu miastach słowackich i czeskich było poświęcone 10 rocznicy istnienia w branży. Zespół został zaszczycony nakręcenim ostatniego koncertu „V rovnováhe Tour“ w praskiej Tesla Arenie przez czeską telewizję do cyklu telewizji „ČT live”.


W 2009

roku członkowie zespołu przeżyli wiele wyjątkowych momentów. Po raz drugi w Republice Czeskiej, w kategorii „Slávik bez hranic” (słowik bez granic), w ankiecie o największą popularność wygrali „Złotego słowika”. W adekwatnej ankiecie na Słowacji uzyskali brązową pozycję. 7 maja, w macierzystych Koszycach zagrali tysięczny koncert „live”. Koncert zapisał się nieprzewidywaną ilością widzów. Prestiż tego wieczoru podkreślały też dramaturgia oraz specjalnie przygotowana estrada.


Wydanie płyty „best off”

było miłym wydarzeniem dla zespołu, nie tylko dlatego, że formacja wytrzymała w tym składzie dość długo, ale musiał nadejść ten właściwy moment. Jesienią 2009 roku zrodził się projekt składanki. Album pt.” Best of No Name” zawiera największe hity z poprzedniej dekady, jak również debiutancki utwór „Na, na, naa”, zrealizowany z czeskim zespołem Chinasky. Piosenka jest autorskim dziełem braci Igora i Dušana, stworzona w smutnych okolicznościach, po tragicznej śmierci Pavla Grohmanna- perkusisty z wyżej wspominanego Chinasky. Miłym akcentem są zremiksowane wersje ich sześciu utworów.


2010...

oczekiwany sukces w sprzedaży albumu ” Best of No Name”, który przesunął granicę na ponad 250 000 sprzedanych płyt...ogromne mnóstwo koncertów...już po raz trzeci „Zlatý Slávík” w ankiecie o największą popularność u sąsiadów za zachodnią granicą. Pod koniec 2010 roku zespół doczekał się jeszcze jednego, przyjemnego wydarzenia. Dnia 6 grudnia przyszła na świat, tak długo oczekiwana płyta DVD „V rovnováhe tour”, również dzięki dobrym kontaktom w redakcji programów muzycznych telewizji czeskiej, jak np. z dramaturgiem Radimem Smetaną, reżyserem Petrem Hajnym i wydawcą Zbyszkiem Knoblochem, a to po wykonaniu 517 telefonów, niezliczonej ilości mailów i innej działalności telekomunikacyjnej.


Hurra w 2011 roku...



noname radio

noname radio